Kategoria: PUBLICYSTYKA

Kres czasu

Czy można świąteczny felieton napisać, w nastroju świątecznym nie będąc? Czy brak świątecznego nastroju z braku śniegu się bierze? W radiu jakaś wigilijna piosenka Perfectu leci, ale chciałoby się Autobiografii posłuchać. Czy to normalne? Czym są święta? Karpiem? Zupą grzybową? Złamaniem opłatka? Opłatkiem? Może w odwrotnej kolejności? O co chodzi...

Dlaczego należy wybrać się do Królestwa Labassecour – recenzja „Villette”

Dynamika Villette, trzeciej powieści Charlotte Brontë jest tak wolna, że momentami ciężko zauważalna. Przyzwyczajonym do wartkich akcji, pościgów i przemocy z początku pewnie ciężko będzie odnaleźć się w tak subtelnej narracji leniwie toczącego się życia młodej kobiety w XIX wieku. Nie jest to jednak opowieść...

Opowieść o nas samych. Recenzja „Diabła wcielonego”

Los bywa przekorny. Tam, gdzie rodzi się nadzieja na miłość i szczęście, często pojawiają się również rozpacz i gorycz. Ludzie padają ofiarami intryg oraz niemożliwych do przewidzenia wypadków, co sprawia, że stają się więźniami własnej natury – prostackiej, brudnej i nadzwyczaj brutalnej. Cechy...

Podróż do jednego z campingów Wisconsin – recenzja filmu „Pet Names”

Uczucie towarzyszące oglądaniu Pet Names można porównać do wakacji spędzanych jako dorosły, w miejscu, do którego się jeździło z rodzicami. Umiejscowiona w środku lata, gdzieś w Wisconsin, akcja opowiada historię Leigh (Meredith Johnson), która rzuca studia, by móc sprawować opiekę nad chorą na raka matką (Stacy...

Photograph: Piotr Wawrzyniuk / Shutterstock.com

Wirtualna sztuka – przyszłość czy chwilowe rozwiązanie?

O ile filmy można obejrzeć w domu, jedzenie zamówić na wynos, spotkanie z przyjaciółmi zrobić online, a koncert obejrzeć wirtualnie, co z wystawami i zwiedzaniem? Jak się okazuje, galerie, muzea i zabytkowe miejsca również znalazły sposób, by dotrzeć do odbiorców zdalnie. Zmiany, jakie wywołała pandemia koronawirusa...

Głosy

Mój spokojny sen przerwały słowa. Wybudziły mnie dość leniwie, jakby nie zawracając sobie głowy moją obecnością. Odurzony senną pajęczyną, jeszcze nie potrafiłem skupić się na tyle, aby wychwycić ich źródła i rozłożyć je na czynniki pierwsze. Ponieważ były tłumne i szumne, nie wiedziałem, o czym...