Autor: Marek Blacha

Międzyczas

Międzyczas trwa cztery dni. Rozgrywa się między czasem a czasem. Między czasem sacrum a profanum. Międzyczas jest niezauważalny. Nikt się nie cieszy, kiedy przychodzi, i nikt nie rozpacza, kiedy znika. Dla większości wydaje się być nijaki. Dzieje się na chwilę, w świadomości niektórych. Międzyczas...

Kres czasu

Czy można świąteczny felieton napisać, w nastroju świątecznym nie będąc? Czy brak świątecznego nastroju z braku śniegu się bierze? W radiu jakaś wigilijna piosenka Perfectu leci, ale chciałoby się Autobiografii posłuchać. Czy to normalne? Czym są święta? Karpiem? Zupą grzybową? Złamaniem opłatka? Opłatkiem? Może w odwrotnej kolejności? O co chodzi...

Jak dwie belki zmieniły świat

Znaczna część historyków jest zgodna – największy wpływ na dzieje ludzkości nie miał żaden przywódca polityczny, żaden geniusz wojskowy, odkrywca czy wynalazca, ale zwyczajny syn cieśli, kaznodzieja z Palestyny. Nauki Jezusa Chrystusa oraz religia jaką zapoczątkował obaliły stary ład, zakrzewiły nowe...

Zgodnie z zaleceniami

Wczoraj był pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia. Jak zwykle spędziłem je z rodziną, zgodnie z zaleceniami objadając się ciastkami i zgodnie z innymi zaleceniami oglądając telewizję. W telewizji, jak to zgodnie z zaleceniami bywa, puszczano powtórkę powtórki Kevina samego w domu. Zalecenie wymaga obejrzenia filmu przynajmniej raz...

Propozycja (nie) do odrzucenia

Nie było w historii Stanów Zjednoczonych większej tragedii niż wojna secesyjna. We wszystkich konfliktach XX wieku zginęło mniej obywateli USA, niż sto pięćdziesiąt lat temu na polach Antietamu, Chancellorsvilla i Gettysburga. W tej traumie domowej rzezi, jaką zgotowali sobie Amerykanie, decydującą kartę...

Trzech królów, dwie strzały, jeden rok

Anglia. Ten wyspiarski kraj w całej swojej historii został podbity tylko czterokrotnie. Sztuce tej nie podołał ani Napoleon, ani Hitler. Tysiąc lat temu, na polach Hastings, ostatni raz dokonał tego normandzki książę, Wilhelm, nazwany przez potomnych Zdobywcą.  Rok 1042. Po latach niepokojów...