Portret artysty niedocenianego – Lalo Schifrin

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Feniks pisze:

    O „Bullitcie” i „Harrym” piszesz waść takie bzdury, że zażenowanie bierze. Ten pierwszy zasłynął ikonicznym występem McQueena i wirtuozersko nakręconą i zmontowaną sekwencją pościgu, a ten drugi idealnie oddawał gorycz społeczeństwa amerykańskiego u początku lat 70. Gołowąs tego nie pojmie, ale tez nie powinien pchać się na afisz.

  2. Feniks pisze:

    i jeszcze jedno: muzyka Schifrina do „Mission Impossible” to w rzeczywistości kompozycje do serialu z lat 60. Otrzymał za tę muzykę dwie nagrody Grammy i trzy nominacje do Emmy. Przyniosła też Schifrinowi rozpoznawalność i popularność. Zaś muzyka Danny’ego Elfmana do filmu z 1997 r. o którym piszesz tylko wykorzystuje muzyczny motyw przewodni z serialu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.